Thursday, June 22, 2006

Marcinka


Jak widac Marcinka to ta niewielka gorka a raczej pagorek na horyzoncie.
Ruin zamku nie widac, bo to praktycznie niewiele z zamku zostało.
Na gorze sw. Marcina jest jeszcze drewniany kosciolek z XV wieku. W kosciolku lancuch wykonany z drzewa modrzewiowego, z ktorym zwiazana jest legenda. Ponoc wystrugal go z jednego pnia niejaki Czeszejko, dworzanin Jana Tarnowskiego. Wystrugal go bedac juz starym i slepym, na przestroge dla Polski, że jezeli Polska od Boga sie odwroci - łancuch ten w żelazny się zamieni i opasze Polskę i cały swiat.

Myslcie sobie co chcecie moi mili, ale lancuch ów wcale na drewniany nie wyglada. Jak go zobaczylam pierwszy raz, bylam przekonana, ze jest zelazny. Dopiero mnie wyprowadzano z bledu...

0 Comments:

Post a Comment

<< Home